Krynica Zdrój ma wiele perełek. Jedna z nich przytrafiła się zupełnie nieoczekiwanie. Do miasta zajechała grupa teatralna Teatr 13 ns - Laboratorium Małych Form. W Centrum Kultury w Krynicy Zdroju wystawiła sztukę "Drabina, Komedia na Parę". W zapowiedzi jest to komedia. Wydawało mi się, że spotkam się z lekką, wakacyjną realizacją. Nic z tych rzeczy. Owszem są elementy śmieszne. Jest to jednak dowcip sytuacyjny. Forma wydaje się niekiedy infantylna, jednak treści nie są podane bezpośrednio. Nie ma elementów przaśnych, ludowych. Nie ma też zadęcia. Silenia się na moralizowanie o uniwersalnych i znanych prawdach czasu - wprost. Teatr 13 realizuje zamysł Teatru Otwartego. Funkcjonuje w obiegu pozainstytucjonalnym. Łamie schematy. Znosi barierę między widzem i aktorem. Otwierając się na kontakt, nawet bezpośredni dialog z widzem. W Krynicy odbył się pierwszy z całej serii wakacyjnych prezentacji tej sztuki. I chociaż ma już ona swoją historię, to po słowie reżysera, Jacka Mazaneca, był to jeden z pierwszych wspólnych przedstawień aktorskiej pary: Patrycji Oleksyk i Marcina Turka. Duet pokazał bardzo dojrzały warsztat. Występująca para zgrała się ze sobą idealnie. Bez zgrzytów, z polotem i talentem. Pierwszy pokaz można nazwać premierą na krynickiej scenie. W naszym niewielkim gronie widzów wypadło to znakomicie. Chylę nisko głowę przed kunsztem dwójki aktorskiej. Włożyli zapewne sporo pracy, aby wypadło to jak najlepiej. Sztuka nie jest trywialna. Trzeba skupić się nad pełną ironii treścią. Nie jest to proste. Historia na początku wydawać może się błaha. Spotkanie wzajemnie skonfliktowanych: reżysera i aktorki. Każdy ma swoją wizję teatru i gry w nim. Wzajemne utarczki bohaterów osiągają poziom absurdu. Tematy oscylują wokół poważnych zagadnień. Jednym z nich będzie rola i miejsce Teatru. O sile przekazu i jego autentyczności w wielu dostępnych formach.
Reżyser jest jednocześnie autorem tekstu. Odniosłem wrażenie, że treść można dopasować nie tylko do tradycyjnej pary: kobieta i mężczyzna. Sporo jest mowy o wzajemnych relacjach obu płci. Postaci mogą być w dowolnym wieku, jednej płci. Nawet... we właściwej adaptacji, cały spektakl mogłaby zagrać jedna osoba. Drabina stałaby się monodramem.
Naprawdę warto odwiedzić Dom Kultury. To raptem 80-90 minut wybornej, niepospolitej rozrywki. Drabina w Krynicy to świetny pomysł na udany wieczór. Podziękowania za tę inicjatywę. Za pomysł, realizację, grę i scenę prezentacji.
02.07 (lipca) 2025 r.